Nadzieja Thorne'a, że Elara zrezygnuje z treningów, legła w gruzach, gdy o piątej rano zobaczył ją robiącą pompki w ich siłowni. W niczym nie przypominała tej ledwo przytomnej dziewczyny, która wczorajszego wieczoru wtoczyła się do domu. Musiała wstać w nocy, by wziąć prysznic i przebrać się w strój do ćwiczeń, który miała teraz na sobie.
Nawet nie odwróciła głowy, gdy wszedł. – Dzień dobry, Thorn






