Kasztanowe pasma obficie opadały na podłogę. Ojciec Elary dostałby ataku serca, gdyby ją teraz zobaczył, jak bezlitośnie ścina włosy, skracając je z długości sięgającej pleców do linii tuż nad karkiem.
Elara oderwała wzrok od leżących na ziemi kosmyków swoich niegdyś wspaniałych włosów i spojrzała w lustro, przyglądając się własnemu odbiciu. Zamknęła oczy, by powstrzymać napływające łzy; była doro






