Dwie minuty po tym, jak Elara i jej mama wróciły na swoje miejsca, by dać Silasowi chwilę oddechu, rozległo się pukanie do drzwi. Powoli się otworzyły i do środka wszedł Reeve.
Uśmiechnął się do rodziny Silasa. Musiał to być jego pierwszy uśmiech od wczoraj, wynikający głównie z ulgi, że Elara nie straciła ojca.
Do Elary powiedział: „Mówiłem ci, że wszystko będzie dobrze”.
Elara skinęła głową; jej






