Ręce zasłaniające twarz Eriki, gdy płakała, opadły bezwładnie na boki po pytaniu Thorne’a. Jej szloch ustał, a ona utopiła w Thorne’ie niedowierzające spojrzenie, szepcząc słabo: — Słucham?
Zamiast powtórzyć pytanie, Thorne rozwinął myśl. — Oto moja teoria. Ty i Dante jedliście i piliście. Oboje byliście pijani, bardzo pijani. Potknęliście się w sypialni i być może zaczęliście się o coś kłócić. Ni






