Nie odzywam się, po prostu wracam do motocykla i wsiadam na niego z powrotem. Zamykam oczy, odchylam głowę do nieba i oddycham głęboko, układając w głowie plan, co zrobimy. To kończy się teraz. Mam tylko nadzieję, że wujek Nico nie jest w to zamieszany. Bo jeśli tak, to zginie z rąk mojej mamy, własnej siostry.
Nie, on nie mógł być w to zamieszany. Tak samo jak my, jest przeciwko handlowi ludźmi i






