Punkt widzenia Harmony.
Dzisiejszy dzień był produktywny. Nie tylko udało mi się skończyć najnowszą książkę, ale też przejrzałam plany projektowe baru. O ile klub to dziś zatwierdzi. Wiem, że to zrobią, bo mnie kochają.
Wchodzę po schodach do znajomego domu klubowego, który jest moim drugim domem, i otwieram drzwi do głównego pomieszczenia. Widzę kręcących się wokół członków, pijących i grających






