Punkt widzenia Arii
Słyszałam już głosy i kroki zbliżające się z zewnątrz.
– Pośpiesz się, sprawdź zawartość! – syknęłam do Malika w panice.
– Próbuję! Ale… niech to szlag! Skład nie jest napisany na fiolce. M-musiałbym to gdzieś przeanalizować, żeby dowiedzieć się, co jest w środku…
– Do cholery, Malik! Nie mamy teraz czasu na eksperymenty naukowe!
Kroki były tuż za drzwiami. Nie miałam czasu na






