Perspektywa Arii
Co się stało?
Usiadłam natychmiast, obserwując go nerwowo.
Czy to znowu Isla? Kolejne złe wieści?
Ale jego twarz rozjaśniła się w uśmiechu ulgi. – Rozumiem. To świetnie. Dobra robota, wszyscy.
Rozłączył się i wciągnął mnie w potężny uścisk, a jego głos unosił się z ekscytacji.
– Ario, chyba trafiliśmy na ślad twojej matki – powiedział.
– Co?! – westchnęłam, szeroko otwierając oczy






