Perspektywa trzeciej osoby
Alfa Vladimir uśmiechnął się blado. – Aria Collins jest pańską córką, prawda? Dlaczego nazywa pan własną córkę suką?
Mężczyzna oddychał ciężko, rycząc gniewnie: – Ta suka nie jest moją córką. Nie ma za grosz wdzięczności, słyszy pan? ŻADNEJ! Ciężko pracowałem, by utrzymać tę rodzinę. Przynosiłem jedzenie na stół. A co ona robi jako pierwsze, gdy dorasta? Pieprzona gównia






