POV Arii
Kroki Tamsin były już tuż pod drzwiami.
Wpadłam w panikę, rozglądając się.
Jedyną kryjówką w pokoju było miejsce pod dużym biurkiem, gdzie tylna płyta mogła mnie zasłonić.
Nie było to idealne rozwiązanie, ale nie miałam czasu.
Szybko wpełzłam pod biurko i ukryłam się.
Niemal natychmiast drzwi otworzyły się z rozmachem i Tamsin wmaszerowała do środka.
– Dzwonię teraz do straży zamkowej, że






