Punkt widzenia Arii
Wstrzymałam oddech, wstrząśnięta.
Grayson? Dlaczego tutaj był? Czy mnie śledził? Nie, to niemożliwe. Upewniłam się, że nikt za mną nie szedł, gdy wchodziłam przez okno.
Maeve brzmiała na jeszcze bardziej zszokowaną niż ja. Jej głos nagle stał się wysoki i piskliwy.
– O mój... Alfa Grayson! Nie spodziewałam się twojej wizyty o tej porze... Proszę wybaczyć mój wygląd...
– Wygląd






