Punkt widzenia Arii
– Co, Grayson? Nie. Absolutnie nie! – odmówiłam bez namysłu.
– Dlaczego nie? Nie znajdziesz nikogo innego, kto byłby wystarczająco potężny i jednocześnie chciał ci pomóc. On jest twoją jedyną opcją.
Przygryzłam wargę, czując zażenowanie, i wyszeptałam:
– Rzecz w tym, że... właśnie odrzuciłam jego pomoc. Wygłosiłam całą tę wielką mowę o tym, jak chcę być niezależna i w ogóle. A






