Ośrodek odwykowy miał dla Leii pojedynczy pokój, więc w ciągu dnia była w nim tylko ona. Skąd wzięły się w nocy te wszystkie wysokie, twarde kobiety?
Pojawiały się i znikały niczym duchy! To było po prostu niewiarygodne!
Leia miała się na baczności, gdy wpatrywała się w kobiety, które pojawiły się po raz kolejny. Była przerażona i zdenerwowana, ale zaciekle im groziła:
– C-czego chcecie? Ostrzegam






