Luke wszedł do pokoju gościnnego. Zobaczył swoje ubrania, te używane i te zupełnie nowe, starannie ułożone w szafie. Jego buty stały na półce na obuwie, a przybory toaletowe w torbie.
Nie mógł powstrzymać grymasu.
Jego żona nie tylko się do niego nie odzywała, ale też przeniosła jego rzeczy do innego pokoju. Jak ona śmiała!
…
Bianca jeździła po mieście, zajęta poszukiwaniem odpowiedniej lokalizacj






