**Macey**
Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że będę stała w zamku w Podziemiu, przygotowując się do koronacji na Królową u boku mojej bratniej duszy… zaśmiałabym mu się w twarz. Ale teraz? Teraz i tak się śmieję – bo Zawiść biega po pokoju jak boskie tornado, wymachując szczotką do włosów jak bronią.
– To twój wielki dzień, Mace! Stój spokojnie albo przysięgam, że wplotę cię w zasłony!
Reig






