Ava
Ofelia westchnęła z zadowoleniem i oparła się wygodnie na krześle, poklepując pełny brzuch.
– Ach… Było pyszne – powiedziała, zamykając radośnie oczy. – Przysięgam, jedzenie jest tutaj o wiele lepsze.
Wymieniliśmy z Leonardem rozbawione spojrzenia znad stołu w kuchni. – Jedzenie jest tutaj bardzo bogate w witaminy – wyjaśnił Leonard, wstając od stołu i zaczynając zbierać puste naczynia. – U






