Ava
– Chris, jesteś… pijany? – zapytałam.
Chris zachwiał się i zrobił krok do przodu, a butelka brandy rozchlapywała ciemny, lepki płyn na jego buty. Zmrużył oczy i pociągnął kolejny łyk. – A jak to wygląda? – wysyczał przez zaciśnięte zęby, bełkocząc.
Stałam przez chwilę, wpatrując się w ten widok: Chris wyglądał na kompletnie potarganego, chyba bardziej pijanego niż kiedykolwiek go widziałam.






