Ava
Amelia podbiegła do nas truchtem, jej rude włosy podskakiwały przy każdym kroku, akurat gdy Chris miał mi wręczyć różę. Szybko opuścił ją z powrotem w dół i obrócił się, żeby się z nią zmierzyć.
"Alfo Chris!" zawołała zdyszana. "Tak dobrze cię widzieć."
Zanim którekolwiek z nas zdążyło zareagować, nagle złapała się za pierś, a jej oczy rozszerzyły się, gdy zobaczyła kwiat. "Och, Chris..." wes






