Plac był absolutnie cichy, gdy wszystkie oczy zwróciły się w moją stronę. Niemal fizycznie czułam ich spojrzenia wiercące dziury w mojej czaszce, ich wzrok kłujący moją skórę jak tysiące drobnych igieł. Nie byłam pewna, czy ktoś w ogóle coś mówił – moje serce zbyt mocno dudniło mi w uszach, a ten dźwięk zagłuszał wszystko inne.
Pytanie Chrisa zawisło ciężko w powietrzu między nami, jego ręka wcią






