Mój oddech był nierówny, gdy usta Chrisa żarliwie poruszały się na moich. Nasze ciała były splecione w desperackim uścisku na pluszowej sofie w biurze, jego ręce błądziły po moich krągłościach, marszcząc jedwabisty materiał mojej czarnej sukienki.
"Avo..." jęknął w moje usta, zanim obsypał gorącymi pocałunkami moją linię szczęki. Szorstki zarost jego pięciodniowego zarostu rozkosznie drapał moją






