Ava
Wygładziłam dłonie na miękkiej bawełnie koszuli, gdy zbliżaliśmy się do małej sali recepcyjnej, gdzie czekał Alfa watahy Moonshine. Serce waliło mi w piersi, zarówno ze zdenerwowania, jak i z resztek pożądania po wcześniejszym miłosnym uniesieniu.
Musiałam zmusić się do skupienia, odsuwając myśli o poplątanych prześcieradłach i błądzących dłoniach. Ale ciężko było mi zlikwidować jasny rumien






