Słońce właśnie zaczynało chować się za horyzont, kiedy wracaliśmy z plaży, z rumieńcami na policzkach i włosami wilgotnymi od oceanicznej wody. Chris i Leonard szli razem na przodzie, a Ofelia i ja wlokłyśmy się z tyłu, z ramionami splecionymi wokół siebie.
Jednak, gdy zbliżyliśmy się do Packhouse, jeden ze strażników przy głównych drzwiach wystąpił naprzód, z złożonym pergaminem w ręku.
– Alfo






