Woda była dziwnie spokojna, gdy nasza łódź w końcu się zatrzymała – pół godziny poszukiwań, a wszystko na próżno. Olivia, jeśli w ogóle tu była, najwidoczniej dawno stąd odpłynęła.
Chris wyłączył silnik, a jego ciche dudnienie ucichło. Zmrużyłam oczy w ciemności, szukając jakichkolwiek oznak ruchu lub innego statku, ale widziałam tylko światło księżyca odbijające się od spokojnej powierzchni wody






