Stałam obok Chrisa, oboje pochyleni nad bezwładnym ciałem Dedricka w kostnicy. Ostre, jarzeniowe światło rzucało upiorną poświatę na jego bladą skórę, sprawiając, że wyglądał jeszcze bardziej upiornie niż zwykle. Sterylny zapach środka dezynfekującego mieszał się z podskórnym zapachem śmierci, powodując mdłości.
– Z tego, co udało mi się ustalić po sekcji zwłok – powiedział lekarz medycyny sądowej






