Chris
Przecisnąłem się przez zatłoczoną salę bankietową, szukając wzrokiem Patricii. Powietrze było gęste od zapachu perfum i cichego szumu rozmów, co utrudniało koncentrację. Szukałem jej już od prawie pół godziny i byłem nie bliżej znalezienia jej – jakby aktywnie mnie unikała.
W końcu, odrobinę zdesperowany, podszedłem do grupy młodych kobiet w nadziei, że może wiedzą, gdzie ją znaleźć.
„Prz






