Ava
Kiedy wróciliśmy do motelu, odetchnęłam z ulgą, widząc naszą ochronę zgromadzoną wokół pojazdów, których silniki warkotały we mgle. Jeden z nich pomachał, gdy się zbliżyliśmy.
– Dobre wieści, Alfa Chris, Luno Avo – zawołał. – Mechanik przyjechał szybciej, niż się spodziewaliśmy. Wszystkie trzy samochody znowu działają.
Chris uśmiechnął się szeroko. – Świetnie. Dzięki za załatwienie tego. Je






