Chris
– Co ci leży na sercu? –
Zamknąłem za nami drzwi sypialni i odwróciłem się, by zobaczyć, że Leonard już stoi przy oknie.
Ciepłe popołudniowe słońce rozlewało się po białej kołdrze Avy – to dość dziwne miejsce na prywatną pogawędkę, ale skoro nie miałem do dyspozycji mojego biura w Domu Stada, ten mały domek był wszystkim, co miałem. A Leonard nalegał, że chce ze mną porozmawiać na osobnoś






