Ava
Drzwi zamknęły się za Leonardem, zostawiając po sobie ogłuszającą ciszę. Chris bez słowa odwrócił się i odszedł sztywno, z napiętymi ramionami.
Stałam tam przez chwilę, patrząc, jak wchodzi po schodach, rozdarta między pójściem za nim a daniem mu przestrzeni. Ostatecznie zdecydowałam, że pozwolę mu przetrawić to w samotności – sam do mnie przyjdzie, kiedy będzie gotów porozmawiać, kiedykolwi






