"Na pewno nie masz nic przeciwko, żeby to zrobić, Avo?"
"Oczywiście. Wiesz, że zawsze ci pomogę."
Leonard cicho westchnął. "Dzięki. Zrobiłbym to sam, gdybym tylko dosięgnął tego miejsca."
Kręcąc głową, ostrożnie odmierzyłam dawkę leku Leonarda, dokładnie sprawdzając ilość, zanim przygotowałam zastrzyk.
Piwnica z winami stała się ostatnio swego rodzaju prowizorycznym bunkrem dla Patricka i Leon






