Weston patrzył na nią z naturalnym wyrazem twarzy, jakby nie działo się nic niezwykłego.
Guinevere powoli cofnęła rękę i nieco się uspokoiła. – Gdzie byłeś wczoraj w nocy? W ogóle nie mogłam się do ciebie dodzwonić.
– Byłem zajęty. Nie sprawdzałem telefonu – odpowiedział Weston beznamiętnie. Nie miał zamiaru się tłumaczyć.
Spojrzenie Guinevere drgnęło. Poszła za nim do jego gabinetu.
Obserwowała,






