Stella pospiesznie weszła do windy.
Roger patrzył, jak odjeżdża. Po dłuższej chwili w końcu odwrócił wzrok i ruszył w drogę powrotną.
Gdy dotarła do centrum szkoleniowego, Yvonne natychmiast przywitała ją z niepokojem w oczach. – Ella, wróciłaś! Wszystko w porządku?
Wyglądała na bardzo zmartwioną. Zanim Stella zdążyła cokolwiek powiedzieć, Yvonne chwyciła ją za ramię i przyjrzała się jej uważnie.






