Guinevere wciąż biła się z myślami.
– A co jeśli powiem ci, że nalegam, abyś tu ze mną został?
Weston obrzucił ją chłodnym spojrzeniem i powiedział: – Nikt nie może mnie do niczego zmusić.
Następnie odwrócił się i wyszedł za drzwi.
– Od teraz – dodał – możesz tu przebywać, kiedy tylko zechcesz. Nie musisz pytać mnie o zgodę. Klucze są przy drzwiach wejściowych. Zmienię prawo własności tego mieszka






