– Czego dokładnie chcesz?
Henry nagle spojrzał na niego chłodno.
– Nie chcę niczego poza byciem twoim przyjacielem.
Xavier uśmiechnął się nonszalancko, wyciągając rękę, by poklepać go po ramieniu. – Wiem, o co się martwisz. Spokojnie. Jesteś przyjacielem Westona, a ja jego wujem. Jak mógłbym zrobić cokolwiek, by mu zaszkodzić? Co najwyżej powalczę z nim o rodzinny spadek. Nie martw się tak.
…
Na p






