Usłyszała cichy chichot mężczyzny, gdy położył dłoń na jej talii.
– Tak się wściekłaś, bo nazwałem cię głuptasem? A co z tymi wszystkimi wyzwiskami, którymi obrzuciłaś mnie zeszłej nocy?
Stella milczała. Weston szepnął jej do ucha, przypominając słowo po słowie:
– Wczoraj w nocy nazwałaś mnie nienasyconą bestią. Powiedziałaś, że jestem wygłodniałym wilkiem…
Im więcej mówił, tym bardziej czerwona s






