Ręce jej drżały, ale nie miała wielkiego wyboru.
– Nie wiń mnie za bezwzględność. To ty zawaliłeś sprawę, mimo że wziąłeś pieniądze. Powinieneś był zginąć tamtego dnia, spadając z wysokości. Takie życie nie ma teraz sensu. Pozwól mi tylko pomóc ci odejść.
Stojący obok aparat EKG nagle wydał z siebie przenikliwy pisk.
Wzdrygnęła się gwałtownie, a strzykawka wypadła jej z dłoni.
Ale to nie miało zna






