Ochrypły, zdezorientowany głos Stelli podniecił Westona. Pochylił się i złożył na jej ustach głęboki, namiętny pocałunek. Kiedy wreszcie ją puścił, niemal brakowało jej tchu.
– Co to jest? – zapytała Stella, wciąż oszołomiona. – Co robisz? To niewygodne.
– Nie ruszaj się – rozkazał Weston. – Mierzę ci temperaturę. Przeziębiłaś się?
– Nie – Stella potrząsnęła głową.
– Ale przez ostatnie dwa dni two






