Stella spojrzała na stojący przed nią poncz owocowy i pokręciła głową.
– Też chciałabym trochę wina.
Zmarszczył brwi.
– Nie jesteś świadoma stanu swojego żołądka? Zapomnij o dotykaniu jakiegokolwiek alkoholu.
Tym razem Stella postanowiła być nieposłuszna i nalegała:
– Wezmę tylko łyk. Twój wygląda naprawdę dobrze...
Zignorował ją, podniósł swój kieliszek szampana, upił łyk, a następnie odstawił go






