Brett nie mógł tego zniesć, słysząc, jak Aleeza wyzywa i bije Harleya w środku.
Wstał i krzyknął w stronę sypialni: „Mamo, wychodzę”.
Aleeza wyszła i spojrzała na Bretta z dobrotliwym uśmiechem, pytając: „Brett, dokąd idziesz?”.
— Mamo, chcę wyjść i poszukać pracy.
Jeśli chodziło o pracę, oboje zamilkli.
Aleeza spojrzała w kierunku sypialni z nutą determinacji w oczach.
Nie było sposobu na poznani






