Sabina wyciągnęła małe krzesełko i usiadła przy Neilu.
Była drobna, więc siedząc przy nim, wyglądała harmonijnie.
Neil opuścił głowę i skoncentrował się na układaniu klocków. Słysząc jej słowa, zignorował Sabinę.
Sabina nie była zła. Widząc, że skupia się na zabawie klockami, oparła łokcie na stole, a brodę na dłoniach, by obserwować, jak Neil się bawi.
Neil był nowym uczniem, przeniesionym w tym






