Sabina trzymała Bruce'a za rękę i wychodziła ze szpitala. Nagle się zatrzymała.
Bruce zapytał ją łagodnie: – Co się stało?
– Bruce, nie kupimy już kawy. Powinieneś wrócić i odpocząć. Czas, żebym poszła do domu.
Sabina pomyślała: „Jeśli tu zostanę, wydaje się, że będę miała zły wpływ na Bruce'a”.
Bruce uszczypnął Sabinę w nos z czułością. Sabina nie mogła oddychać, więc musiała otworzyć usta i spoj






