39 - Elara
Walczę rękami i nogami, żeby zmusić go, by mnie puścił. Nawet by mnie to nie obchodziło, gdyby się potknął i byśmy oboje upadli. Potrzebuję, żeby zdjął ze mnie ręce. Mrowienie jest pocieszające i uspokajające. Moje ciało tego teraz nie potrzebuje, a mój umysł tego nie chce. Zostawił mnie tutaj, a wszystko poszło w diabły. Nie ma prawa teraz wracać i zgrywać bohatera. Nie jestem zabawką






