"Jest kilka prześwietleń, które chciałabym wykonać w szpitalu waszej watahy tak szybko, jak to możliwe. Pobrałam też próbki krwi dla uzdrowiciela Smitha do natychmiastowego zbadania, tak na wszelki wypadek" – mówi rzeczowo Gene, a kolejne dudniące warczenie wprawia pokój w wibracje. To jednak nie moja przeznaczona. Mój przyjaciel, już jadący na zszarganych nerwach po tym, czego dowiedzieliśmy się






