– Taki był pewnie plan – duma Dev. – Ja zostanę tutaj, wy idźcie. Zdzwonimy się… powiedzmy za godzinę?
Kiwam głową. – Ściągnij tu Mariettę. Nie mam oporów przed tym, by pozwolić jej pracować z Elarą i siłą wyciągnąć z niego odpowiedzi. I niech Brianna sprawdzi, co u Juliette. Choć bardzo nie chcę tak myśleć, ona wciąż może mieć z tym wszystkim jakiś związek. – Jason warczy: – Wiem stary, ale przem






