Tymczasem pytania dziennikarzy wciąż napływały, a każde kolejne było bardziej pogardliwe od poprzedniego, depcząc godność Noel.
Wciąż płakała, niezdolna zaakceptować tego, co się działo – że została tak doszczętnie zniszczona.
W końcu przygryzła wargę i z trudem próbowała się uspokoić, doskonale rozumiejąc, że nie wyjdzie stąd dzisiaj bez odpowiedzi.
Oczywiście, po latach doświadczeń nie była kimś






