Cordy wykonała gest zachęty. "Spróbuj."
W jej oczach widać było lekkie oczekiwanie, które zdawało się lśnić olśniewającym blaskiem.
John podniósł nóż i odkroił kawałek grillowanej makreli, uprzejmie i elegancko włożył go do ust i przeżuł.
Nie zareagował zbytnio ani nie skomentował, więc Cordy w ogóle nie mogła stwierdzić, czy było dobre.
Mimo to, po makreli, zjadł jedno z żeberek w occie...
A pote






