Twarz Jaya pociemniała, gdy ktoś wparował do jego pokoju akurat w momencie, gdy zdjął koszulę.
To była Mandy, ubrana w przesadnie krzykliwą suknię, z twarzą pełną makijażu.
– P-przepraszam. Pomyliłam pokoje... – wykrzyknęła Mandy, prezentując swoje tanie, przerysowane umiejętności aktorskie, po czym udała, że odwraca się do wyjścia.
Jednocześnie celowo nastąpiła na rąbek własnej sukni i rzuciła si






