Zoe siedziała spokojnie w swoim vanie, podczas gdy Penny wciąż trajkotała obok niej.
– Co za niewdzięcznicy, zmieniają front, jak tylko Mandy kupiła im jakieś przekąski! Czy oni nie pamiętają, że co drugi dzień stawiasz im herbatę? W sumie to o wiele więcej niż to, co wydała Mandy! I dlaczego nie pozwoliłaś mi ich zrugać, Zoe? Obgadywanie nas za plecami... to skandaliczne!
– Ich usta należą do nic






