– Zawiezy cię do szpitala – zaproponowała Cordy.
Pojechała swoim samochodem na posterunek, podczas gdy Kyle został tam przywieziony radiowozem.
Niezależnie od tego, z jakiej perspektywy na to patrzyła, powinna go podwieźć.
– Nie ma potrzeby. To tylko powierzchowne rany, zagoją się w kilka dni. – Kyle potrząsnął głową. – Jest bardzo późno. Powinnaś wracać do domu.
– Powinieneś je sprawdzić i mieć s






