Tylko Bóg wiedział, przez co John musiał przejść zeszłej nocy. Cordy prowokowała go bez litości, ale on nie mógł nic zrobić. Mniejsza o to, że nie mógł nic zrobić, nie mógł nawet wyjść, dopóki działanie narkotyku nie ustąpiło. Przez całą noc martwił się, że ona go skrzywdzi albo zgwałci, więc robił wszystko, by się chronić. Jeśli ktoś nie doświadczył tego na własnej skórze, nie mógł sobie wyobrazi






