Cordy potrzebowała ciszy i spokoju.
Była przekonana, że kocha Dicky'ego do tego stopnia, że w jej oczach nie mógł zrobić nic złego.
Teraz jednak z opóźnieniem zdała sobie sprawę, że przeceniła swoje siły.
Kiedy Cordy wyszła z pokoju Dicky'ego, pierwszą rzeczą, jaką zrobiła, było wzięcie głębokich oddechów – tak głębokich, jak tylko mogła.
Minęła chwila, zanim w końcu się uspokoiła. Potem stwierdzi






